SZLAKIEM ORLICH GNIAZD – CZĘŚĆ PÓŁNOCNA

Długość trasy: 80 km
Orientacyjny czas trwania: 1 dzień

Chociaż Szlak Orlich Gniazd zaczyna się na Starym Rynku w Częstochowie, my przygodę na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej, zwanej Jurą, rozpoczynamy w Olsztynie. To właśnie tutaj można zobaczyć ruiny jednej z większych warowni w całej linii obronnej ciągnącej się od Krakowa po Częstochowę. Te średniowieczne zamki i strażnice wzniesiono głównie za czasów panowania króla Kazimierza Wielkiego. Ze wzgórza zamkowego roztacza się przepiękny widok na okoliczne grupy skał i jeden z ciekawszych rezerwatów przyrody – Sokole Góry. Tuż obok rynku warto odwiedzić ruchomą szopkę i poznać niezwykłego artystę, Jana Wewióra, który własnoręcznie wyrzeźbił to unikatowe dzieło.

Nasza trasa z Olsztyna prowadzi niezwykle malowniczą drogą w kierunku Biskupic. W dawnym miasteczku zobaczycie po lewej stronie „mały częstochowski Giewont” – wapienny ostaniec z krzyżem na szczycie. Tuż za nim wjeżdża się do Rezerwatu Sokole Góry, ewentualnie można zatrzymać się na parkingu i przespacerować po pięknym lesie wśród białych skał.

Następnie zdobyliśmy spore wzniesienie w Biskupicach i przy kościele skręciliśmy w lewo w kierunku Zrębic. Pokonując kolejne zakręty, dotarliśmy do głównej drogi, z której zjechaliśmy do Siedlca Janowskiego i Złotego Potoku. Po drodze minęliśmy przepiękne jurajskie pola i wioski. Przed Siedlcem polecamy zatrzymać się na „minipustyni” i wejść na widoczną z daleka górę piaskową, z której rozciąga się przepiękny widok.

Mijając urokliwe lasy, dotarliśmy do Bramy Twardowskiego, ciekawej formy skalnej. Wcześniej koniecznie przeczytajcie legendę o Twardowskim, bo w najbliższej okolicy znajduje się sporo związanych z nią miejsc. Polecamy także spacer do Źródeł Zygmunta i Elżbiety. Z kolei jadąc do Janowa, minęliśmy stawy hodowlane pstrąga tęczowego. Założone pod koniec XIX wieku gospodarstwo rybackie należy do najstarszych w Europie.

W Złotym Potoku główną atrakcją jest Pałac Raczyńskich z przepięknym parkiem oraz wystawą biograficzną poświęconą poecie Zygmuntowi Krasińskiemu. Po wyjściu z parku, po drugiej stronie drogi, ciągnie się malownicza aleja klonowa.

Ze Złotego Potoku wyruszyliśmy bocznymi drogami przez Gorzków, Postaszowice do Niegowej, skąd wybraliśmy się do Mirowa. Znajdują się tutaj ruiny zamku, które obecnie są remontowane. Warto zostawić samochód i ścieżką prowadzącą szczytem grzędy skalnej przespacerować się do Zamku w Boblicach. To jedyny odrestaurowany w ostatnich latach obiekt na całym szlaku Orlich Gniazd. Tuż obok działa restauracja. Do Mirowa można wrócić tym samym szlakiem albo powędrować wygodną asfaltową drogą pośród pól. W przypadku niepogody lub braku czasu możecie też dojechać samochodem.

Z Mirowa udaliśmy się do Kotowic, po czym skręciliśmy w kierunku Góry Zborów. W Podlesicach polecamy TrafoBaseCamp, gdzie skosztujecie oryginalnej kuchni i poznacie świat miłośników wspinaczki, trenujących na okolicznych skałach. Korzystając z dobrze oznakowanych szlaków i ścieżek edukacyjnych można udać się na spacer po rezerwacie i wejść na szczyt Góry Zborów. Nie jest to wymagająca trasa, pokonywana spokojnym tempem wymaga około 2 godzin.

Z Podlesic skierowaliśmy się do Kroczyc, gdzie odbiliśmy w prawo w kierunku Zawiercia. Po kilku kilometrach zjechaliśmy w lewo w kierunku Pilicy i przez Kiełkowice, minąwszy spokojnie małe wioski, dotarliśmy do Podzamcza – celu podróży. Możecie zaparkować u podnóża ruin Zamku Ogrodzieniec i zwiedzić jedną z największych – i najbardziej malowniczo położonych – warowni. Na kolację polecamy wybrać się do ukrytego w cieniu zamkowych murów Hotelu Poziom 511. Będzie to idealne zakończenie trasy szlakiem Orlich Gniazd!

Warte polecenia Miejsca Slow i noclegi na trasie